Dlaczego minibasen to myląca nazwa dla jacuzzi?

Total SPA - wanny jacuzzi > Blog > basen z przeciwprądem / swim spa > Dlaczego minibasen to myląca nazwa dla jacuzzi?

Samuel Domański to specjalista do spraw relaksu Total Spa

Nie ma gorszej sytuacji dla kupującego, kiedy nazwa produktu wprowadza w błąd i budzi mylne skojarzenia. W branży wellness takim słowem jest minibasen. Miał być alternatywą dla amerykańskiego hot tub, czyli tego co powszechnie nazywany jacuzzi. Po kilku dekadach można jednak stwierdzić, że raczej ten termin się nie spisał. Ostatnio na rynku pojawiły się też urządzenia będące połączeniem jacuzzi i basenu, zwane swim spa (czym jest swim spa? o tym napisaliśmy też już artykuł). Temat skomplikował się jeszcze bardziej! Gdzie termin minibasen myli klientów najbardziej? O tym będzie ten artykuł.

Minibasen spa, czyli krótka opowieść o złym tłumaczeniu

Pod koniec lat 90 w Polsce coraz popularniejsze zaczęły stawać się wanny z hydromasażem. Brakowało jednak dobrego, polskiego słowa na nazwanie tego produktu. Problem polegał na tym, że samo słowo Jacuzzi, jest tak naprawdę nazwą marki wanien spa, która pochodzi od włoskiego nazwiska Jacuzzi. Czyli wiadomo: marketingowo to grząski grunt. Ani nie można nazwać strony internetowej tym słowem, ani zrobić jakąś reklamę, bo zawsze jest ryzyko, że właściciel tej zastrzeżonej nazwy upomni się o swoje prawa.

komentarz widza na kanale Total Spa - największej bazie wiedzy w Polsce o jacuzzi
Jak widzicie kwestia nazewnictwa potrafi budzić emocje. Miejmy jednak nadzieje, że nowojorscy prawnicy jeszcze nie wysyłają FBI po Samuela Domańskiego, który jest głównym winnym tej niefrasobliwości.

Bezpośrednie angielskie słowo hot tub po próbie spolszczenia brzmiałoby mniej więcej jak gorąca wanna czy gorąca balia. Trochę słabo. Wiadomo, że wanna to wanna, zazwyczaj w łazience, a nie ogrodzie. A balia to też balia, niemal zawsze wykonana z drewna. Czyli i tak źle i tak niedobrze. Tutaj pojawił się właśnie pomysł z minibasenem.

Skąd się wzięła nazwa minibasen?

Pionierzy nowego produktu na rynku polskim poszli w kierunku określenia minibasen z kilku powodów, między innymi:

  • skojarzono, że basen to zbiornik wodny do rekreacji, a jacuzzi to też zbiornik wodny do rekreacji, tylko nieco mniejszy – stąd minibasen
  • umiejscowiono zarówno basen jak i jacuzzi w ogrodzie, więc poniekąd z obu utworzono kategorię wodnej atrakcji w ogrodzie, służącącej siedzeniu w wodzie. Jedna duża została basenem, a z mniejszej zrobiono alternatywny minibasen
  • wykorzystano marketingowo już popularny wtedy trend na baseny przydomowe, które od zawsze kojarzyły się z bogactwem, dobrobytem i luksusem. Ciężej na rynek wprowadza się nowe produkty, a tak mniej znane jacuzzi, stało się czymś trochę znanym, takim „trochę-basenem”
jacuzzi ogrodowe caloroczne

Spa ogrodowe = ciepła woda. Basen = zimna woda.

Cała przyjemność z siedzenia w basenie latem to możliwość schłodzenia się. Właściwie jak jest upał to nic innego nie potrzebujesz oprócz orzeźwiającej kąpieli. Skaczesz do wody i jest dobrze. Ale jak jest zimny dzień to dotykasz lustra wody palcem u nogi i mówisz: „nie dziękuję, poleżę na leżaku obok basenu”.

O jacuzzi z kolei marzysz właśnie jak jest chłodniej bądź kompletnie zimno. Gorąca woda, siedziska dające komfort i wygodę, możliwość masowania się za pomocą wyspecjalizowanych dysz napędzanych przez pompy – czyli hydromasaż. Te wszystkie funkcje są niedostępne w basenie. Są natomiast nie tyle nawet funkcją co istotą ogrodowego spa.

Sezonowość – tam termin minibasen totalnie myli klientów

Wiele lat obecności terminu minibasen w Polsce stworzyło kompletnie nieprzystający do rzeczywistości obraz jacuzzi, jako urządzenia sezonowego. Skoro bowiem basen jest sezonowy, na lato i ogólnie gdy jest wyższa temperatura, to minibasen też pewnie jest sezonowy. Do dzisiaj sporo klientów ma wątpliwości:

  • czy jacuzzi da radę zimą nagrzać wodę
  • czy kąpiącym się nie będzie zimno przy ujemnej temperaturze
  • czy nie zbankrutują na rachunkach za prąd.

Sporo tych wątpliwości wyjaśniliśmy już w artykule o jesienno-zimowych kąpielach w jacuzzi. Jest to jednak powolny proces, skoro nadal wielu posiadaczy jacuzzi mówi, że „spuszcza jacuzzi na koniec sezonu”, czyli na zimę. Część z nich nigdy nie spróbowała nawet korzystania z jacuzzi zimą. A przecież po to się kupuje właśnie całoroczne wanny spa.

zima to ulubiony czas klientów Total Spa na korzystanie z jacuzzi
Zima to ulubiona pora na jacuzzi dla większości klientów Total Spa. Jak widać wyżej! Zdjęcie udostępnione nam dzięki życzliwości naszego Drogiego Klienta.

Wanny spa i baseny to kompletnie inny rodzaj relaksu

Kolejnym punktem gdzie termin minibasen w praktyce okazuje się niefortunną i mylącą nazwą, jest rodzaj odpoczynku. Z czym nam bowiem najbardziej kojarzy się basen? Z pływaniem! Przecież i angielskie słowo na basen, czyli swimming pool, oznacza zbiornik do pływania. A czy da radę pływać w jacuzzi? Nawet największe modele wanien spa nie pozwalają na to. Choćby dodać do słowa „basen” przedrostek „mini” to i tak zamiast dobrej nazwy mamy maxi-pomyłkę.

W ogrodowym spa odpoczynek polega na raczej bezruchowym siedzeniu na specjalnie wyprofilowanych siedziskach niecki, wyposażonych w dysze do hydromasażu. Można powiedzieć, że to wypoczynek dla leniwych – nie trzeba nic robić. Wychodzisz na taras, wchodzisz do jacuzzi i relaksujesz się hydromasażem. Jedynie co 15-20 minut zmieniasz siedzisko żeby nie przebodźcować mięśni. To kompletnie inny odpoczynek od aktywnego wysiłku fizycznego, jakim jest pływanie.

Dbanie o wodę w obu urządzeniach jest kompletnie inne

Posiadacze basenów są przyzwyczajeni do tego, że dużo mniej uwagi trzeba poświęcać wodzie. Po wystartowaniu sezonu latem praktycznie trzeba tylko ustabilizować pH wody i zrobić szokowanie chlorem. Potem woda potrafi być tygodniami kryształowa. Z kolei w jacuzzi woda potrafi po 2-3 dniach od ostatniej kąpieli zmętnieć, zacząć się pienić i traci swój przejrzysty kolor. Wynika to przede wszystkim z ogromnej różnicy w litrażu:

  • baseny przydomowe, takie tracydyjne kopane, zazwyczaj mają litraż zaczynający się od 20 m³
  • ogrodowe spa, czyli jacuzzi, zazwyczaj posiada litraż między 1-1,5 m³

Jak widać różnice w głębokości wody są tutaj kolosalne. Dlatego ilość bakterii jakie wnosimy do jacuzzi stanowią dużo dużo większy % w jacuzzi. Możemy powiedzieć, że brud i bakterie, które się dostają do basenu to przysłowiowa kropla w morzu.

Właśnie poprzez bardzo często pojawiające się mylne oczekiwania wobec jacuzzi nagraliśmy odcinek, gdzie przedstawiliśmy 5 podstawowych faktów o jacuzzi. Większość z nich odróżnia spa ogrodowe od basenu.

Wyposażenie w systemy filtrujące też jest zupełnie inne

W basenie zatem nawet jak wskoczymy bez prysznica to nic się tak naprawdę nie stanie. Natomiast w jacuzzi każda kąpiel zmienia pH wody, podnosi poziom drobnoustrojów i wymaga zadbania. Mocno na to wpływa też różnica w temperaturze wody. Cieplejsza woda to raj dla bakterii i zarazków. W zimnej wodzie basenowej drobnoustroje mają mniej korzystne środowisko.

Ogrodowe spa musi zatem mieć bardzo mocną filtrację, posiada zazwyczaj filtr kartuszowy, ozonator. Ekskluzywne jacuzzi posiada też często lampę na ultrafiolet (UV). A basen najczęściej ma po prostu filtr piaskowy i tyle. To wpływa na odmienne koszty utrzymania. Filtry w jacuzzi trzeba częściej zmieniać, co rok dobrze jest przy serwisie wymienić też żarnik lampy UV, zużywa się więcej środków chemicznych, np. na pienie się wody, do obniżania pH czy czyszczenia niecki. Basen przy tym wydaje się dużo mniej obsługowy. Jeśli więc ktoś sugerując się nazwą minibasen pomyśli, że to takie fajne urządzenie do ogrodu, które jak basen nie wymaga za dużo czasu i uwagi to mocno się przeliczy.

Swim spa czyli jeszcze jeden pretendent do nazwy minibasen

Od jakiegoś czasu na popularności zyskuje nowe urządzenie, będące niejako połączeniem basenu i jacuzzi. Jest to swim spa, inaczej zwane basenem z przeciwprądem. Tutaj już skojarzenie z basenem jest jak najbardziej ok, bo jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, które chcą mieć basen do pływania przez cały rok. Na rynku jest szeroki wybór urządzeń, większych czy mniejszych, z lepszym bądź gorszym hydromasażem umożliwiającym relaks jak w jacuzzi.

minibasen spa czyli inaczej basen z przeciwprądem, albo po prostu swim spa - nazwy kładą nacisk na pływanie
Basen z przeciwprądem to w jednym zdaniu kompaktowy, całoroczny basen pływacki, wyposażony dodatkowo w dysze do hydromasażu

Baseny z przeciwprądem łączy to, że posiadają dysze przeciwprądu i pozwalają na pływanie nawet w dość ograniczonej przestrzeni. W skrócie można powiedzieć, że to taki mały basen, wolnostojący, w którym dzięki przeciwprądowi pływa się jak na bieżni. A system pomp i dysz do hydromasażu czyni z niego bardzo dużą wannę spa. Więcej o swim spa w naszym wspomnianym na początku artykule o tym, czym są baseny z przeciwprądem.

Co w naszej ofercie powinniśmy zatem nazywać minibasenem?

Tak naprawdę termin „minibasen” byłby idealnym rozwiązaniem na nazwę dla swim spa. Mamy bowiem prawdziwy zbiornik do pływania, tylko zminiaturyzowany. Więc ten przedrostek „mini” całkiem tutaj pasuje. Gdyby dodać z kolei spa – by podkreślić funkcje hydroterapii czy rehabilitacji – mamy świetne rozwiązanie: termin „minibasen spa”. I chyba większość osób miałaby w głowie właściwy produkt.

Niestety jest duża szansa, że po wpisaniu w googla właśnie takiej frazy dostaniemy jednak propozycje jacuzzi, które kompletnie nie odpowiadają temu terminowi. Chyba trzeba jednak po prostu ten niefortunny termin wrzucić do jezykowego archiwum, tam gdzie znalazły się inne słowa, które się nie przyjęły, jak np:

  • glątwa – czyli określenie Witkacego na kaca
  • dwudzionek – czyli przedwojenna próba zastąpienia weekendu

W Total Spa mówimy, że mamy szeroki wybór „jacuzzi” i „swim spa”

Ten artykuł trzeba rozpatrywać w kategorii ciekawostki, o tym jak nazwa produktu może być myląca. Sami najczęściej używamy po prostu słowa jacuzzi, ewentualnie wanna z hydromasażem. Na pewno nie używamy słowa minibasen na określenie jacuzzi, ani minibasen spa na określenie swim spa. Za dużo wprowadza to pojęciowego galimatiasu.

Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że jacuzzi to słowo oznaczające konkretną markę i miałby rację w 100%. Tyle, że historia jest podobna jak z adidasami jako butami sportowymi, czy trytytkami jako opaskami zaciskowymi i wieloma innymi przykładami nazw marek, które dały imię produktom. W pewnym momencie unikanie tych nazw jest niemal niemożliwe. Jednocześnie pamiętajmy, że język jest żywy i zmienia się tak, by słowa lepiej pasowały do rzeczywistości.

Można się zatem spodziewać, że prędzej czy później nikt już nie będzie nazywał minibasenem jacuzzi, a dzieki temu mniej będzie pomyłek i nierealnych oczekiwań klientów branży wellness. I nareszcie nikt nie będzie się zastanawiał, czy jacuzzi można używać cały rok!

Więcej ciekawych treści o jacuzzi ogrodowym zobaczysz na naszym kanale YouTube

Skontaktuj się z naszymi specjalistami ds. relaksu! Zadzwoń do nas – 537 810 930 lub wypełnij poniższy formularz kontaktowy:

Formularz wpisy na blogu

Total Spa, Świdnica, dolnośląskie

ul. Księżnej Jadwigi Śląskiej 1, 58-100 Świdnica

tel. 537 810 930, e-mail: kontakt@totalspa.pl

jacuzzi na zewnątrz | jacuzzi ogrodowe całoroczne | chemia do jacuzzi